niedziela, 20 listopada 2011

IDŹ STAD.!


- Lexi , ta dziewczyna to..
- Justin ja nie chce wiedzieć .! 
- Ale..
- Nie. ! wyjdź.! 
- Ale to moja łazienka. ;d
- No i co z tego . ?
- No , że nie wyjdę .!
- Justin , ty zboczeńcu .! – wtedy odkręciłam kran i plusnęłam go wodą .
- Hahahaha . Ejj .! Przestań.!
- Ej , zostaw mnie .!  - i po chwili leżeliśmy już z Bieberem na podłodze. Xd
- Justin wyjdź , bo pożałujesz .!!!
- No dobra . ;d – wyszedł.
Po 15 wyszłam , i położyłam się na oddzielnym łóżku .
- Lexi .? Śpisz. ?
- No . – Odpowiedziałam .
- Ej , masz te notatki z matmy , ? – po tych słowach zaczęliśmy się oboje śmiać.
- Nie mam . ! Hahahaha .
- Ej .! miałaś robić notatki dla mnie .!
- A co mały Bieberek nie umie pisać .?!
- Nie odzywam Się do ciebie .!
I zasnęliśmy .
Była sobota. Obudziłam się znalazłam się koło Biebera .
- Justin .?
- Kobieto , daj się człowiekowi wyspać .!
- Między nami nic nie było , nie . ?
- A , Co chcesz żeby było. ?
- Spadaj .! – Zwaliłam go  łóżka .
- idęna śniadanie.- poinformował mnie .
Zeszłam i ja ale nieco później na śniadanie .Justina nie było .
- Bieber. ?
Nie odpowiedział . Weszłam do kuchni . Byłam zaskoczona .
 Świece , róże i …mmm , jak to ładnie pachnie <chodzi mi o jedzenie na talerzu .xd>
- Podoba Ci się .? – zapytał Justin i objął mnie .
- Justin , jest , jest cudownie .!
- Proszę – odsunął mi krzesło  .
- Smacznego .! – powiedziałam .
Po 5 minutach na talerzach gościła pustka . poszłam i włączyłam TV . O , powtarzali wywiad ten co wczoraj nie do oglądałam .
- A więc możesz zdradzić imię twojej dziewczyny . ? – zapytała baba Justina.
- Oczywiście , to L.. – i w tym momencie Bieber wyłączył TV.
- Włącz to .!
- Nie .Po co ci to wiedzieć .?
- Ojj , bo tak .! .Zamknęłam drzwi na klucz i zaczęłam tańczyć w rytm muzyki . Była to Rihanna –Man Down.
Nie usłyszałam jak Justin wchodzi i mi się przygląda . Zrobiłam obrót i znalazłam się w jego objęciach . Jego ręce znalazły się na moich biodrach . Justin obrócił mnie i byliśmy twarzami do siebie .
*Dryń* dzwonek do drzwi.
- Kto mi śmie przerywać.!? – oburzył się Justin.
Gwałtownie otworzył drzwi . Już miał nakrzyczeć na tego przed drzwiami ale opanował Się.
- Juustin! Jak Się stęskniłam .- kto to był . ? Jasmine.! Rzuciła mu się na szyję .!
 - Przestań, my nie jesteśmy już razem .! – krzyknął Bimber i oderwał ja. Od siebie .
- Justin . ? Co ty robisz. ? Nie kochasz mnie . ? – pytała Jasmine .
- Spadaj debilko . Nic do ciebie nie czuję.! – i Justin zamknął drzwi .
- No to dokańczamy to co zaczęliśmy  . ?  - Spytał.
-  Raczej , co ty zacząłeś … idę do Suzi .
- Idę z Tobą . Ok. .? – Bieberek spytał
Zgodziłam się. Po 5 minutach byliśmy pod drzwiami Suzi. To co usłyszeliśmy …. Po prostu nie mogliśmy się przestać śmiać.
- Wiesz co ,  chodźmy stąd , lepiej im nie przeszkadzać .
- Ok. .;d
Poszliśmy znowu do Justina....
 

Ta dziewczyna...


 Ich twarze zbliżyły się . Patrzyli sobie głęboko w oczy ... Gdy w końcu…
- Justin. ?
- Tak  Lexi. ?
- My , my nie powinniśmy…- poczym usiadła na łóżku na którym leżeli.
- dlaczego . ? – spytał .
- Justin , jesteśmy przyjaciółmi , nic więcej .!
- nic więcej. ? ehh… - Bieber poszedł do swojego pokoju .
Lexi siedziała na łóżku i myślała o tym co przed chwilą powiedział Justin .
Wstała i poszła do swojego domu . Minęła noc .
Był piątek . W szkole nie odzywali się do siebie . Justin unikał fanek  , a Lexi nie zapisywała notatek .
Biologia, Chemia , Polski , Matma, Wf , Muzyka . Wszystko zleciało jakoś szybko .
Gomez wracała do domu . Gdy przeszła parę kroków zatrzymywała się i rozglądała . Czuła że ktoś ją śledzi .
PO POŁUDNIU .
Gomezka nie miała miejsca . Ciągle czekała na niego . Wtem , zadzwonił jej telefon i jednocześnie dzwonek od drzwi.
Wzięła telefon i gdy szła w stronę drzwi zatrzymała się. Sms był od Jej przyjaciółki , Suzi . Miała do niej zaraz wpaść . Lexi zapomniała że ktoś dzwonił do drzwi .
Usiadła na kanapie i włączyła TV. Właśnie odbywał się wywiad z Justinem . Nie chciała tego słuchać, ale usłyszała głos :
- A więc czy masz dziewczynę. ? – zapytała facetka.
- Tak , mam  . Jest wspaniała , piękna, niesamowita. Jedyna w swoim rodzaju . – Justin odpowiedział .
Lexi z niedowierzaniem gapiła się w plazmę.
*Dzwonek do drzwi* Lexi wyłączyła TV i poszła otworzyć . To była Suzi z.. ?
- Hej Suzi.!!!! Dawno się nie widzieliśmy . ;)
- fakt , Emm , przedstawiam mi mojego chłopaka , Richa .<czyt.ricza>
- Siema, Rich jestem . – podał Lexi dłoń .
- hej , a Ja Lexi .
- Ładne imię.
- dzięki . odparła Lexi .
- Ejj , czego taka smutna jesteś ? – spytała Suzi.
- Ehh , chłopak… .
Minęło z 4 godziny . była już 19.: 3O więc Suzi i Rich wyszli .
Lexi postanowiła pójść  na wieczorny spacer.
 Poszła do parku . Usiadła na ławce , i z jej oczu popłynęły łzy.
Wtedy usłyszała jakieś kroki. Wytarła rękawem łzy.
I udawała że nic nie słyszy . Ale słyszała .Bała się spojrzeć kto to jest . Nie miała odwagi unieść głowy .I wtedy ktoś ją przytulił . Poczuła że jest bezpieczna,  ale nie wiedziała kto jej to zapewnia.
- Lexi…- Aha. ! to był Justin ,!
- Co . ? – warknęła .
- Ja , ja wtedy nie chciałem nic  tobą robić , no bynajmniej nic złego .
- taa,  chciałeś się mną przespać ! – Gomez ruszyła w stronę swojego domu .
- Lexi stój .! Porozmawiajmy .! – krzyczał Bieber.
- A niby o czym ty chcesz  rozmawiać ? To nie ma sensu .!
- Lexi ja, ja czuję do ciebie coś więcej .
Gomezka zatrzymała się. Z jej oczu popłynęły łzy .
- Że co proszę ? – próbowała zrozumieć to co Justin do niej powiedział .
- Chodź ze mną . – Justin wziął ją za rękę i poszli do niego .
DOM JUSTINA.
- Justin , ja muszę iść do domu jest już późno .
- Daj spokój , przenocujesz u mnie .
- No dobra .
Lexi i Justin poszli do jego pokoju .
- Justin- usiadła na jego łóżku .- oglądałam ten wywiad co mówiłeś o tej dziewczynie …
Justin speszył się. – Ta, ak. ? i , i co . ?
- No, ja się pytam co . Mogę wiedzieć co to za dziewczyna . ?
Ale Justin już nie odpowiedział i poszedł od łazienki .
Po 3O minutach wyszedł ( ; O )  .
Teraz twoja kolei . – Powiedział Justin…
- Lexi .. ? Mam ci coś do powiedzenia.. bardzo ważnego …
Otóż pytałaś o kim ja mówiłem w wywiadzie… a więc ..
- Justin , już nie chce wiedzieć .! – wkurzyła się z nijakiego powodu Lexi .
- Ale ja ci muszę powiedzieć .!
- Lexi weszła do łazienki . Justin zdążył jeszcze przemknąć się i pod chwili byli ze dwoje w łazience.
- Lexi , ta dziewczyna to..

Ps.w następnym opowiadaniu będę już pisała że ja jestem Lexi np. : Zdążyłam ... coś takiego .;d

sobota, 19 listopada 2011

1.Potwór.!!!

Potwór.!!
Po długiej nocy Lexi Gomez obudziła się . W końcu pierwszy raz się wyspała . Otarła oczy i rozejrzała się po swoim pokoju . Bałagan . Pomyślała: "Posprzątam jutro , o ile będę miała ochotę" .Na razie miała inne plany . Weszła do łazienki ogarnąć się.Wzięła prysznic , ubrała się,umyła zęby <może nie tak kolejność. xd> i wyszła .Miała na sobie bluzkę na ramiączka biało-czarną w paski i krótkie czarne spodenki . Wzięła plecak i zeszła na dół . Justin siedział przy stole i jadł śniadanie.
- Smacznego .! - powiedziała , całując go w policzek .
Justin podziękował .
- O , a mi śniadania nie zrobiłeś ? - zapytała Lexi .
- Nie . - odpowiedział .
- o .! Zapamiętam to sobie - powiedziała i po chwili zajadała płatki z mlekiem .
- Lexi , pośpiesz się jest już 7 : 3O .
- Już - dokończyła śniadanie I zabrała plecak .
Gdy byli już w szkole , rozeszli się do swoich szafek .
Justin miał powodzenie u dziewczyn więc zaczepiło go parę plastików.
Jego zbytnio to nie denerwowało , chociaż jedna dziewczyna chciała wparować mu do łazienki .
8 : 3O . Zadzwonił dzwonek na lekcje matematyki .Justin udawał że słucha , a tak naprawdę błądził myślami gdzie indziej.
Lexi chociaż nie była kujonem , słuchała pilnie i zapisywała wszystko , aby później przekazać to Justinowi .
*Dryńń* Przerwa. Na korytarzu rozległy się piski dziewcząt .Lexi w gronie tych różowych lalek dostrzegła Justina i wyrwała go od nich.
- Uff, dzięki , kolejny raz ratujesz mi życie . Co ja bym bez ciebie zrobił. ?
- Pewnie zostałbyś różowiutkim Bieberkiem .;d - zaśmiała się Lexi .
- Ejj. ! Nie pozwalaj sobie .! - po tych słowach Justin zaczął ją łaskotać .
- P.. p..przestańń !! - Krzyczała .
Leżeli na trawie śmiejąc się i oboje łaskocąc .
Gdy tak leżeli usłyszeli w oddali dzwonek na lekcje , ale nie mieli ochoty iść się nudzić w szkole .Para przyjaciół poszła do domu Justina .
DOM JUSTINA.
- Chcesz coś do picia ? - spytał Justin .
- Nie, dzięki . - odpowiedziała i usiadła na fotelu .
- A , ten no... Masz notatki z matmy .?
- A co , kolejny raz się nie słuchało . ?
- Jakbym słuchał , to bym taki fajny nie był jak teraz. !
- i jak nie jesteś fajny .!
- Coo .?  A zabawić się w Pana Łaskotka. ?
- Haha , i tak mnie nie dogonisz. !
Po tych słowach Gomez uciekła na górę do pokoju gościnnego .
Bieber przeszukał wszystkie pokoje , aż w końcu doszedł do tego w którym była Gomezka.
- Otwieraj too . !
- Niee .!!!
Dziwnym trafem drzwi nie były zamknięte , a Dżastin zapomniał nacisnąć klamki .
- Otworzysz czy mam drzwi wyważyć .!?
- Wiesz co to klamka  ?
Justin zdał sobie sprawę że robił z siebie głupka , ale nie przeszkadzało mu to .
Otworzył drzwi i ujrzał Lexi śmiejącą się na łóżku .
-Dopadnę  cię.!!!
Dżastin rzucił się na Gomezke , łaskocząc ją.
Ich twarze zbliżyły się . Patrzyli sobie głęboko w oczy ... Gdy w końcu...

 5 KOMENTARZY I NASTĘPNY ROZDZIAŁ .!!!!

BOHATEROWIE.

 
Justin Bieber ma 17 lat .Jest przyjacielem Lexi , chociaż czuje do niej coś więcej  ale Lexi o tym nie wie .


Lexi Gomez ma 16 lat. Jest przyjaciółką Biebera .

Później bohaterowie dojdą jeszcze. ;d