sobota, 19 listopada 2011

1.Potwór.!!!

Potwór.!!
Po długiej nocy Lexi Gomez obudziła się . W końcu pierwszy raz się wyspała . Otarła oczy i rozejrzała się po swoim pokoju . Bałagan . Pomyślała: "Posprzątam jutro , o ile będę miała ochotę" .Na razie miała inne plany . Weszła do łazienki ogarnąć się.Wzięła prysznic , ubrała się,umyła zęby <może nie tak kolejność. xd> i wyszła .Miała na sobie bluzkę na ramiączka biało-czarną w paski i krótkie czarne spodenki . Wzięła plecak i zeszła na dół . Justin siedział przy stole i jadł śniadanie.
- Smacznego .! - powiedziała , całując go w policzek .
Justin podziękował .
- O , a mi śniadania nie zrobiłeś ? - zapytała Lexi .
- Nie . - odpowiedział .
- o .! Zapamiętam to sobie - powiedziała i po chwili zajadała płatki z mlekiem .
- Lexi , pośpiesz się jest już 7 : 3O .
- Już - dokończyła śniadanie I zabrała plecak .
Gdy byli już w szkole , rozeszli się do swoich szafek .
Justin miał powodzenie u dziewczyn więc zaczepiło go parę plastików.
Jego zbytnio to nie denerwowało , chociaż jedna dziewczyna chciała wparować mu do łazienki .
8 : 3O . Zadzwonił dzwonek na lekcje matematyki .Justin udawał że słucha , a tak naprawdę błądził myślami gdzie indziej.
Lexi chociaż nie była kujonem , słuchała pilnie i zapisywała wszystko , aby później przekazać to Justinowi .
*Dryńń* Przerwa. Na korytarzu rozległy się piski dziewcząt .Lexi w gronie tych różowych lalek dostrzegła Justina i wyrwała go od nich.
- Uff, dzięki , kolejny raz ratujesz mi życie . Co ja bym bez ciebie zrobił. ?
- Pewnie zostałbyś różowiutkim Bieberkiem .;d - zaśmiała się Lexi .
- Ejj. ! Nie pozwalaj sobie .! - po tych słowach Justin zaczął ją łaskotać .
- P.. p..przestańń !! - Krzyczała .
Leżeli na trawie śmiejąc się i oboje łaskocąc .
Gdy tak leżeli usłyszeli w oddali dzwonek na lekcje , ale nie mieli ochoty iść się nudzić w szkole .Para przyjaciół poszła do domu Justina .
DOM JUSTINA.
- Chcesz coś do picia ? - spytał Justin .
- Nie, dzięki . - odpowiedziała i usiadła na fotelu .
- A , ten no... Masz notatki z matmy .?
- A co , kolejny raz się nie słuchało . ?
- Jakbym słuchał , to bym taki fajny nie był jak teraz. !
- i jak nie jesteś fajny .!
- Coo .?  A zabawić się w Pana Łaskotka. ?
- Haha , i tak mnie nie dogonisz. !
Po tych słowach Gomez uciekła na górę do pokoju gościnnego .
Bieber przeszukał wszystkie pokoje , aż w końcu doszedł do tego w którym była Gomezka.
- Otwieraj too . !
- Niee .!!!
Dziwnym trafem drzwi nie były zamknięte , a Dżastin zapomniał nacisnąć klamki .
- Otworzysz czy mam drzwi wyważyć .!?
- Wiesz co to klamka  ?
Justin zdał sobie sprawę że robił z siebie głupka , ale nie przeszkadzało mu to .
Otworzył drzwi i ujrzał Lexi śmiejącą się na łóżku .
-Dopadnę  cię.!!!
Dżastin rzucił się na Gomezke , łaskocząc ją.
Ich twarze zbliżyły się . Patrzyli sobie głęboko w oczy ... Gdy w końcu...

 5 KOMENTARZY I NASTĘPNY ROZDZIAŁ .!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz