niedziela, 20 listopada 2011

Ta dziewczyna...


 Ich twarze zbliżyły się . Patrzyli sobie głęboko w oczy ... Gdy w końcu…
- Justin. ?
- Tak  Lexi. ?
- My , my nie powinniśmy…- poczym usiadła na łóżku na którym leżeli.
- dlaczego . ? – spytał .
- Justin , jesteśmy przyjaciółmi , nic więcej .!
- nic więcej. ? ehh… - Bieber poszedł do swojego pokoju .
Lexi siedziała na łóżku i myślała o tym co przed chwilą powiedział Justin .
Wstała i poszła do swojego domu . Minęła noc .
Był piątek . W szkole nie odzywali się do siebie . Justin unikał fanek  , a Lexi nie zapisywała notatek .
Biologia, Chemia , Polski , Matma, Wf , Muzyka . Wszystko zleciało jakoś szybko .
Gomez wracała do domu . Gdy przeszła parę kroków zatrzymywała się i rozglądała . Czuła że ktoś ją śledzi .
PO POŁUDNIU .
Gomezka nie miała miejsca . Ciągle czekała na niego . Wtem , zadzwonił jej telefon i jednocześnie dzwonek od drzwi.
Wzięła telefon i gdy szła w stronę drzwi zatrzymała się. Sms był od Jej przyjaciółki , Suzi . Miała do niej zaraz wpaść . Lexi zapomniała że ktoś dzwonił do drzwi .
Usiadła na kanapie i włączyła TV. Właśnie odbywał się wywiad z Justinem . Nie chciała tego słuchać, ale usłyszała głos :
- A więc czy masz dziewczynę. ? – zapytała facetka.
- Tak , mam  . Jest wspaniała , piękna, niesamowita. Jedyna w swoim rodzaju . – Justin odpowiedział .
Lexi z niedowierzaniem gapiła się w plazmę.
*Dzwonek do drzwi* Lexi wyłączyła TV i poszła otworzyć . To była Suzi z.. ?
- Hej Suzi.!!!! Dawno się nie widzieliśmy . ;)
- fakt , Emm , przedstawiam mi mojego chłopaka , Richa .<czyt.ricza>
- Siema, Rich jestem . – podał Lexi dłoń .
- hej , a Ja Lexi .
- Ładne imię.
- dzięki . odparła Lexi .
- Ejj , czego taka smutna jesteś ? – spytała Suzi.
- Ehh , chłopak… .
Minęło z 4 godziny . była już 19.: 3O więc Suzi i Rich wyszli .
Lexi postanowiła pójść  na wieczorny spacer.
 Poszła do parku . Usiadła na ławce , i z jej oczu popłynęły łzy.
Wtedy usłyszała jakieś kroki. Wytarła rękawem łzy.
I udawała że nic nie słyszy . Ale słyszała .Bała się spojrzeć kto to jest . Nie miała odwagi unieść głowy .I wtedy ktoś ją przytulił . Poczuła że jest bezpieczna,  ale nie wiedziała kto jej to zapewnia.
- Lexi…- Aha. ! to był Justin ,!
- Co . ? – warknęła .
- Ja , ja wtedy nie chciałem nic  tobą robić , no bynajmniej nic złego .
- taa,  chciałeś się mną przespać ! – Gomez ruszyła w stronę swojego domu .
- Lexi stój .! Porozmawiajmy .! – krzyczał Bieber.
- A niby o czym ty chcesz  rozmawiać ? To nie ma sensu .!
- Lexi ja, ja czuję do ciebie coś więcej .
Gomezka zatrzymała się. Z jej oczu popłynęły łzy .
- Że co proszę ? – próbowała zrozumieć to co Justin do niej powiedział .
- Chodź ze mną . – Justin wziął ją za rękę i poszli do niego .
DOM JUSTINA.
- Justin , ja muszę iść do domu jest już późno .
- Daj spokój , przenocujesz u mnie .
- No dobra .
Lexi i Justin poszli do jego pokoju .
- Justin- usiadła na jego łóżku .- oglądałam ten wywiad co mówiłeś o tej dziewczynie …
Justin speszył się. – Ta, ak. ? i , i co . ?
- No, ja się pytam co . Mogę wiedzieć co to za dziewczyna . ?
Ale Justin już nie odpowiedział i poszedł od łazienki .
Po 3O minutach wyszedł ( ; O )  .
Teraz twoja kolei . – Powiedział Justin…
- Lexi .. ? Mam ci coś do powiedzenia.. bardzo ważnego …
Otóż pytałaś o kim ja mówiłem w wywiadzie… a więc ..
- Justin , już nie chce wiedzieć .! – wkurzyła się z nijakiego powodu Lexi .
- Ale ja ci muszę powiedzieć .!
- Lexi weszła do łazienki . Justin zdążył jeszcze przemknąć się i pod chwili byli ze dwoje w łazience.
- Lexi , ta dziewczyna to..

Ps.w następnym opowiadaniu będę już pisała że ja jestem Lexi np. : Zdążyłam ... coś takiego .;d

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz